Smerfy. Smerfy są niebieskie, o budowie ciała podobnego do człowieka, "Wzrost trzech jabłek" (W odcinku Najwyższy Smerf okazało się, że Smerfiki mają 25 smerfojagód wzrostu, a jedynie Gapik tylko 22.), ale ogonki. Ubrać się w białe spodenki z butami, z wycięciem na ogonek i białe czapki frygijskie. Pod czapką nie używają
Najdziwniejsze nazwy miejscowości w Polsce: Zimna Wódka, Złe Mięso, Nałogi, Ostatni Grosz i 150 innych. 3 listopada 2017, 10:49.
Jan Nowak-Jeziorański. 4.51. 84 ratings7 reviews. The author describes his experiences as a member of the Polish underground during World War II and his efforts to gain the support of the Allied leaders. Jan Nowak-Jezioranski (1914-2005) was a Polish journalist, writer, politician, social worker and patriot.
Dziwne drobne przedmioty to pierwszy wydawany w Polsce tom Larsa Gustafssona. Poeta odwiedził Kraków w czasie Festiwalu im. Czesława Miłosza w roku 2011. Jego wiersze, rewelacyjnie przełożone przez Zbigniewa Kruszyńskiego, zachwyciły Wisławę Szymborską, która – autentycznie nimi poruszona – „poleciła” jak najszybciej je wydać.
10. Theremin. Niezwykłość tego instrumentu polega na tym, że gra się na nim bezdotykowo – aby wydobyć dźwięk, wystarczy przesuwać dłonie między dwoma „antenami”. Skonstruowany w 1920 roku przez rosyjskiego fizyka i wynalazcę Lwa Termena, miał pierwotnie być wykorzystywany w muzyce klasycznej.
Stwory te przyjmują nieskończenie wiele form i kształtów – od górskich chochlików tengu i wodników kappa do zmiennokształtnych lisów i liżących sufity stworów o długich językach. Choć w dzisiejszych czasach popularność zapewniają im anime, manga, filmy i gry komputerowe, większość yōkai pochodzi z lokalnych legend
44bo. Fot. 21 LAPS ENT/MONKEY MASSACRE / Album/EAST NEWS Potwory ze "Stranger Things" są prawdziwe? Tak twierdzą internauci, którzy zobaczyli dziwne morskie stworzenie. W rzeczywistości był to... zając morski. Tysiące ludzi na całym świecie wierzy, że naszą planetę zamieszkują różnego rodzaju potwory. Od Nessie, przez Mothmana do Yeti - tak zwane kryptydy i fascynujące opowieści o nich z różnych epok można znaleźć na każdym kontynencie. Okazuje się, że niektórzy uważają, że równie prawdziwe co stwory z rozmaitych przekazów są niektóre potwory z filmów i seriali."Stranger Things" - stwór z serialu znaleziony na jednej z plaż?Produkcje kinowe i telewizyjne dostarczają wielu nieistniejących stworzeń, które na stałe wchodzą do kultury popularnej, często stając się jej ikonami. Wygląda na to, że niektórzy internauci zbyt poważnie podeszli do treści serwowanych przez hit Netfliksa pod tytułem "Stanger Things". 1 października 2020 roku na fanpage'u rezerwatu Texas Parks and Wildlife znajdującego się u wybrzeża Zatoki Meksykańskiej pojawiło się nagranie-zagadka. Widzimy na niej dziwne galaretowate stworzenie, które znaleziono na plaży przy Nighthawk Bay. Istota porusza się i przypomina nieco jednego z bohaterów horroru lub filmu science fiction. Co to jest? Znaleźliśmy to w Laguna Madre. Odpowiedz w ciągu godziny lub sprawdź Coastal Fisheries - Texas Parks and Wildlife. Wśród odpowiedzi nie zabrakło porównań zwierzęcia z nagrania do Darta - miniaturowego Demogorgona, trzymanego w domu przez Dustina ze "Stranger Things" lub Bloba - tytułowego bohatera horroru z 1958 roku. Prawda była zupełnie inna. W rzeczywistości pracownicy rezerwatu znaleźli na plaży przedstawiciela średniej wielkości ślimaka morskiego z gatunku anaspidea. Po angielsku mięczaki te zwane są "zającami morskimi" ze względu na dość duże czułki, które mogą kojarzyć się z zajęczymi uszami. Co ciekawe w Polsce zwyczajowa nazwa "zając morski" odnosi się do innego wodnego zwierzęcia - ryby z gatunku cyclopterus lumpus, zwanej również taszą. Ślimaka z nagrania znalazła biolożka Holly Grand. Jak podaje Daily Mail, rzeczniczka prasowa rezerwatu - Julia Hagen wyjaśniła, że badaczka uwieczniła zwierzę na filmie, a następnie umieściła ponownie w wodzie. Wśród komentarzy pojawiło się kilka poprawnych odpowiedzi, ale większość internautów nie miało pojęcia, co znajduje się na dłoni Grand. W zatokach w Teksasie występuje kilka gatunków zająca morskiego - zazwyczaj żyją w płytkich wodach klimatu umiarkowanego lub tropikalnego, o ile występuje w nich obfitość glonów. Ślimaki morskie z gatunku anaspidea mogą osiągać do 20 centymetrów długości. Żywią się głównie trawą morską. Ich ciało chroni przezroczysty pancerz zewnętrzny. Podobnie jak większość ślimaków są hermafrodytami. Zatoka, w której znaleziono powyższy okaz, jest jednym z sześciu na świecie zbiorników wodnych, w których woda jest do sześciu razy bardziej słona niż w oceanie. Zobacz też: Nagrano tajemnicze cieniste stworzenie. Czy to potwór z książek Stephena Kinga? [WIDEO] Sergiusz Kurczuk Redaktor antyradia
Nietypowe sporty w Warszawie. Które z nich znajdziecie w naszym mieście? [PRZEGLĄD] Nietypowe sporty w Warszawie. Piłka nożna, siatkówka, koszykówka...Macie już dość tych sportów i chcielibyście spróbować czegoś nowego? Przedstawiamy 7... 28 marca 2015, 14:59 Te sporty zimowe można uprawiać w Trójmieście! Biegówki, sanki, łyżwy czy narty skiturowe? Zima w pełni! Jest sporo śniegu, więc wielu z nas szuka zimowych aktywności, których w Trójmieście nie brakuje. Co można robić w okolicy? Sprawdźcie w naszym... 5 lutego 2021, 11:51 Otwarto kryte lodowisko w Krotoszynie [ZDJĘCIA + FILM] W sobotę, 12 grudnia na terenie Centrum Sportu i Rekreacji "Wodnik" w Krotoszynie otwarto kryte lodowisko. W otwarciu udział wzięli burmistrz Krotoszyna... 12 grudnia 2020, 11:37 Nie można pobiegać? To powspominajmy bieg Osińskiego 2019 [zdjęcia] Jak wiadomo, przez epidemię odwołano tysiące imprez sportowych, w tym bieg uliczny im. Winanda Osińskiego, sztandarową imprezę biegową Szczecinka. Jak wielkie... 11 kwietnia 2020, 11:14 W Warszawie powstał skwer sportów umysłowych. Mieszkańcy mogą grać tam w planszówki Skwer sportów umysłowych to nowa przestrzeń na Ursynowie, gdzie mieszkańcy mogą usiąść przy 6 stołach i zagrać w planszówki lub gry karciane. Więcej informacji... 30 grudnia 2019, 7:22 mat. infor. Bonus dla nowych graczy – jak to działa Zmiany w ustawie hazardowej, które weszły w życie 1 kwietnia 2017 roku, uregulowały działanie branży bukmacherskiej w naszym kraju. Legalni bukmacherzy z... 19 grudnia 2018, 15:25 Co robić w górach? Oto 10 sposóbów na nietypową zabawę na śniegu [PRZEGLĄD] W całej Polsce trwa właśnie trzeci tydzień zimowych ferii. Po tym jak swój odpoczynek zakończyły już dzieciaki (i ich rodzice) z województw: Mazowieckiego,... 30 stycznia 2018, 11:37 Taniec na kołach i wielki odlot w klubie fitness - Co trenujesz? - pyta mnie kolega. - Aerial hoop - odpowiadam i widzę to spojrzenie, którym próbuje zgadnąć, co to takiego i z czym to się je. - Taniec... 2 grudnia 2016, 11:15 Nowe sporty w Polsce. Które z nich znajdziecie w naszym mieście? [PRZEGLĄD] Piłka nożna, siatkówka, koszykówka. Czasami urozmaicenie w postaci pływania czy biegania. Uprawianie wciąż tego samego sportu może po pewnym czasie stać się... 9 sierpnia 2016, 14:11 Nowe sporty w Polsce. Zamknięci w dmuchanych kulach próbowali grać w piłkę [ZDJĘCIA] Dzień otwarty z nowymi sportami w Polsce zorganizowało stowarzyszenie Archery Games działające przy ul. Płockiej. Można było spróbować zagrać w piłkę, będąc... 7 sierpnia 2016, 16:12 Wizyta na wyścigach? Nie na Służewcu! Zobacz, gdzie kiedyś uprawiano sport w Warszawie Kiedyś na wyścigi konne nie chodziło się na Służewiec, a żeby zobaczyć skoki narciarskie, nie trzeba było jechać aż do Zakopanego. Zobaczcie, gdzie i co kiedyś... 4 maja 2016, 7:06 Bełchatów. Stadion lekkoatletyczny zaprasza od 1 kwietnia. To nie żart - można tam już biegać Bełchatów. Stadion lekkoatletyczny przy ul. Czaplinieckiej od 1 kwietnia jest już dostępny dla mieszkańców. Osoby indywidualne mogą z bieżny korzystać za darmo.... 31 marca 2016, 10:23 Nowe zajęcia na siłowni. Na czym polegają twerk, callanetics i fit ballet? [PRZEGLĄD] Nowe zajęcia na siłowni pozwalają wyróżnić się klubom fitness spośród innych i bogatą oraz urozmaiconą ofertą zachęcić miłośników zdrowego stylu życia do... 12 października 2015, 20:26 Łódzcy strażacy zmierzyli się w eliminacjach do zawodów w sportach pożarniczych [ZDJĘCIA+FILM] Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Łodzi zorganizowała w środę, 20 maja, eliminacje do wojewódzkich zawodów w sportach pożarniczych. 20 maja 2015, 19:10 Lodowisko w Rzeszowie - mamy zimową atmosferę, czas na łyżwy! Wreszcie spadł długo oczekiwany śnieg. W taką zimową, świąteczną atmosferę warto wybrać się na łyżwy. Lodowisko w Rzeszowie zaprasza! 29 grudnia 2014, 13:00 Mateusz Rajewski będzie nadal się leczył w DPS w Kowalu Mateusz Rajewski będzie nadal się leczył w DPS w Kowalu 4 grudnia 2014, 13:54 Michał Dykowski trzeci na Pucharze Polski K-1! W dniach 21-23 bm. w Nowym Targu walczyli najlepsi polscy kickboxerzy w formule K-1. 2 grudnia 2014, 15:18 Mistrzostwa Polski Kadetów Młodszych w kickboxingu. Emil Janowski z brązem W miejscowości Dobrzejewice odbyły się pierwsze Mistrzostwa Polski w kickboxingu dla najmłodszych adeptów tej dyscypliny. Emil Janowski z Fight Club FREESTYLER... 2 grudnia 2014, 15:18 Mateusz Rajewski podczas treningu MMA złamał kręgosłup Mateusz Rajewski podczas treningu MMA złamał kręgosłup. Potrzebuje pomocy 2 grudnia 2014, 13:08 XIII Puchar Polski Dzieci w Karate Tradycyjnym w Lublinie. Medale włocławskich karateków XIII Puchar Polski Dzieci w Karate Tradycyjnym w Lublinie. Medale włocławskich karateków. 28 listopada 2014, 11:58 Bartosz Mikołajczewski z AZiKT Włocławek najlepszy w turnieju karate Warsa i Sawy Bartosz Mikołajczewski z AZiKT najlepszy w turnieju karate Warsa i Sawy 28 listopada 2014, 11:53
Rocznie człowiek odkrywa od 6000 do nawet 19 000 nieznanych gatunków organizmów. Nowa odmiana mlecza, żaba z sutkiem na czole czy recytująca poezję, meduza drzewna absolutnie nie robią na nas wrażenia. Czekamy na niepodważalne dowody istnienia Yeti!YetiPrzysadzisty owłosieniec to zarówno istota z himalajskich legend, jak i opowieści członków górskich ekip wspinaczkowych. Problem z tym gburowatym skurczybykiem jest taki, że nie ma on specjalnego parcia na szkło i wszystkie dowody istnienia legendarnego mieszkańca Himalajów ograniczają się do odcisków jego stóp na śniegu... ...kiepskiej jakości zdjęći „dowodów” typu ten oto skalp zdarty z łba ubitego wcześniej Yeti. Większość z takich znalezisk zawiera włosy małp, lub niedźwiedzie futro, chociaż w niektórych przypadkach nie udało się jednoznacznie określić pochodzenia żeby mało było wszelkiej maści dowodów na istnienie człekokształtnego małpoluda, to warto dodać, że kilka lat temu głośno było o naszym, polskim, tatrzańskim yeti tym filmiku w mediach zawrzało, o polskiej tajemniczej istocie rozpisywały się największe zagraniczne media, znani badacze zjawisk paranormalnych zapowiadali wszczęcie śledztwa w tej sprawie, a mądre głowy z internetowych forów poczęły prześcigać się w nieprawdopodobnych teoriach. Kiedy w prasie pojawiło się coś takiego... ...temat ten zaczął wyraźnie śmierdzieć. I to wcale nie mokrą sierścią Człowieka Gór, ale spalinami nowej Skody Yeti, która, zamiast legendarnego stwora zamieszkała w wyznaczonych dla niego klatkach. To się nazywa dopiero kampania reklamowa!El ChupacabraCzyli w wolnym tłumaczeniu „wysysacz kóz”. Istota ta w latach 70. wyżłopała posokę z kilkudziesięciu portorykańskich owiec. Wtedy ochrzczoną ją jako „Wampir z Moki” (Moca to miejscowość, w której doszło do tajemniczego zdarzenia). Kolejny atak nastąpił w 1995 roku. Według doniesień chupacabra to gadopodobny stwór, który skacze niczym kangur, ma wielkie kły oraz świecące krwawą czerwienią oczy. Czasem miewa też skrzydła i potrafi hipnotyzować swe ofiary (brał lekcje u Kaszpirowskiego- „adin...”).Teorii na temat tego stwora (lub całej ich watahy) jest całkiem sporo – mogą to być zarówno zdziczałe psy, oszpecone kojoty, grupa zbiegłych z laboratoriów małp jak i ekscentryczni obcy, którzy zostali przypadkiem pozostawieni na naszej planecie przez innych, równie ekscentrycznych, Polsce mamy też naszą, rodzimą wersję Chupacabry, która wprawdzie nie posiadała zdolności wysysania posoki, a swe ofiary ubijała potężnym ciosem łapy w okolice serca. W ten sposób, parę lat temu, bestia wybiła prawie 150 zwierząt na Pomorzu Zachodnim. Świadkowie mówią, że potwór ma półtora metra i świecące, niebieskie oczy. (thx za info BugUser)Diabeł z Jersey W XVII wieku pewna wiedźma wydając na świat swoje trzynaste dziecko, wysyczała przez zęby: „Niechże to będzie diabeł”. Wkrótce po urodzeniu się bobas począł mutować i z ładnego, pyzatego szkraba przemienił się w stwora o końskiej głowie, gigantycznych pazurach i iście nietoperzych skrzydłach. Od tego czasu szatańska istota jest często widywana na terenach New Jersey. O, na przykład tu:albo tu, w pogoni za rączą łanią: Problem z tą bestią jest taki, że wydaje się ona nieśmiertelna, a w każdym razie na pewno – kuloodporna. W latach 60. wyznaczono nagrodę 10 000 dolarów za złapanie żywego stwora. Planowano nawet wybudować dla niego specjalną klatkę i pobierać opłaty za oglądanie tego małego potwór z AustraliiPierwsi europejscy goście, którzy dotarli do Australii przerażeni zostali przez pokryte włosiem bestie, które niczym żaby skakały dzięki swym silnym, tylnym nogom. Ba, niektóre z tych strasznych stworzeń miały nawet drugą głowę, która wyrastała kreaturom wprost z żołądka! W latach 70. zaprezentowano takiego zdechłego zwierza w Anglii, wzbudzając tym samym ogromne zainteresowanie ciekawskich mieszczan. I tak właśnie Europejczycy poznali kangura. Wielka Stopa Północnoamerykański kumpel Yeti, to wcale nie wymysł współczesnych mieszkańców Stanów Zjednoczonych, wierzących, że św. Mikołaj pracuje dla Coca Coli, tylko mityczne człekokształtne stworzenie, z którym kontakt mieli już Indianie nazywający leśnego małpoluda mianem Sasquatch. Parę lat temu organizacja Searching For Big Foot Inc. wypłaciła nagrodę dwóm mężczyznom, którzy znaleźli zwłoki Wielkiej Stopy. Obaj panowie oddalili się z kasą, a naukowcy zabrali się za odmrażanie lodowego bloku, aby wydobyć zeń martwe stworzenie.....które okazało się kostiumem goryla z gumowymi ten, najsłynniejszy chyba film prezentujący Sasquatcha w drodze do Biedronki (bo tam oprócz biedaków, robią zakupy takie istoty jak jednorożce, czy tajemnicze humanoidy) okazał się na zdjęciu z Marsa też można zobaczyć Wielką Stopę...Wąż z ludzką głowąZwierz ten występował najczęściej w legendach zarówno indonezyjskich, gdzie zwany był nyai borong, jak i japońskich (nure-onna). Ludzie, którzy zetknęli się z tą istotą o wężowym ciele i ludzkiej głowie, donoszą, że stwór ten potrafi mówić. Z całą pewnością opowiada też dowcipy, śpiewa głosem operowym i świetnie sobie radzi z harmonijką ustną – nie to tu jednak najważniejsze, tylko fakt, że całkiem niedawno stworzonko to zostało złapane. Malezyjscy wieśniacy, spotkali taką dziwaczną parkę. Po krótkiej konwersacji na temat globalnego ocieplenia i skutków nie noszenia szalika zimą, odkrywcom udało się pochwycić jedynie samicę (jej narzeczony „dał nogę” wrzeszcząc, że zaraz wróci i skopie porywaczom tyłki). Dobra, już się nie rozpisujmy – oto znalezisko w pełnej okazałości. Fajna blondyna, co? Występuje w Polsce. Bestia liczy sobie 92496 nóg i wyjątkowo lepkie macki. Żywi się złotówkami, chociaż legendy mówią, że kiedyś te pieniądze nam odda z nawiązką (nieco innego zdania są nasze babcie). Mimo że nikt go nigdy nie widział, to ilość jego ofiar można podawać w wielocyfrowych liczbach. Często stwór ten porównywany jest z tak zwanym eNefzetem bagiennym, chociaż charakterystycznym elementem tego drugiego jest ciągnący się w nieskończoność ogon z jednej strony i jadowite żądło na jego drugim 1, 2, 3, 4, 5
Potwory czy też kryptydy kojarzą nam się głównie z USA - to tam widuje się dziwne stwory W Polsce o hominidach czy tajemniczych zwierzętach mówiły tylko baśnie i legendy Relacja o spotkaniach z potworami w naszym kraju zdarzają się jednak po dziś dzień Zajmowanie się zjawiskami niezwykłymi sprawia, że po pewnym czasie mało co jest w stanie człowieka zaskoczyć. Każda relacja o latającym talerzu przypomina poprzednią i naprawdę bardzo rzadko trafia się na coś, co wywołuje gęsią skórkę. Ale czasami się to zdarza. Kilka lat temu, późnym wieczorem, zadzwoniła do mnie pewna młoda kobieta, opowiadając o zdarzeniu, którego świadkiem był jej ojciec. Było to kilkanaście lat temu koło Poznania. Mężczyzna - stateczny i porządny przedsiębiorca, wpadł do domu i wyprosił dzieci z salonu, mówiąc, że musi porozmawiać z żoną. Te, zaniepokojone, postanowiły podsłuchać, o co chodzi. Otóż drżącym głosem zrelacjonował on małżonce, że rankiem, kiedy wyjeżdżał do pracy, zobaczył… "diabła" (inaczej nie umiał tego opisać). Było to mniej więcej tak: mężczyzna pakował narzędzia do samochodu, odwrócił się po następną skrzynkę i vis-à-vis zobaczył coś, "co nie było człowiekiem, ani zwierzęciem" - twierdził. Stał tak sparaliżowany, aż istota odeszła. Co to było? Tego dokładnie nie wie i chyba nie chce, ciągle dbając, by historia nie wyszła poza krąg najbliższej rodziny. Pocieszeniem dla niego może być to, że nie był jedynym człowiekiem w Polsce, którego spotkało coś podobnego. Potwory z lądu i morza Jeśli słyszy się o polskich potworach, w umyśle zaraz rodzą się wątpliwości. Owszem, dziwne istoty mogą występować gdzieś w egzotycznych krajach, ewentualnie w Rosji lub USA, gdzie jest mnóstwo dzikich przestrzeni i skąd raz na jakiś czas dochodzą wieści o spotkaniach z "dzikimi ludźmi". Ale w Polsce? Nasza ojczyzna jest zbyt gęsto zaludniona, by mógł uchować się tu jakiś nieznany nauce stwór. Wzmianki o nich pojawiają się co prawda w legendach i źródłach sprzed wieków, ale współcześnie o polskim Potworze z Loch Ness nikt nie słyszał. Wyjątkiem jest Paskuda - monstrum, które miało grasować w Zalewie Zegrzyńskim w ostatniej dekadzie PRL-u, okazując się żartem dziennikarzy "Lata z Radiem". Mało kto jednak wie, że polskie wybrzeże posiada legendę o potworze zwanym "morskim biskupem". Wzmianki o nim pojawiają się w źródłach z XVI w. u Konrada Gesnera - szwajcarskiego polihistora. Zgodnie z jedną z opowieści "biskupa" odłowiono i przewieziono przed oblicze króla polskiego i najwyższego kleru, a potem wypuszczono na wolność. W tym przypadku źródłem legendy mógł być gatunek dużej ryby z rodziny rajokształtnych, których aparaty gębowe i nozdrza rzeczywiście mogą przypominać twarz. Wiele innych legend o potworach mogło powstać właśnie pod wpływem kontaktu z rzadko widywanymi zwierzętami. Jednak Marek Sęk - autor pierwszego w polskim internecie portalu poświęconego dziwnym stworzeniom mówi, że nie wszystko da się łatwo wytłumaczyć. - W Polsce dziwne stworzenia widuje się dość rzadko - przyznaje charakterystycznym głosem pan Marek, który jest również szefem Radia Paranormalium nadającego audycje o tajemnicach świata. - Zwykle relacje te dotyczą błędnie identyfikowanych zwierząt. Istnieje jednak sporo ciekawych przekazów historycznych. Warto wspomnieć choćby o hominidach. Na dawnych Kresach Wschodnich, na terenie dzisiejszej Białorusi, miał mieszkać odpowiednik słynnego Bigfoota. Większość relacji o nim pochodzi z przełomu XIX i XX w. Według zachowanych opisów małpolud miał mierzyć 2-2,4 m wzrostu i był pokryty ciemnym futrem, spod którego wystawały tylko nos, oczy i usta. Pomórnik i koledzy Nim zrobiło się głośno o obserwacjach dużych dzikich kotów, które zbiegłszy z prywatnych hodowli grasowały po kraju, dopuszczając się napaści na zwierzęta (było tak w 2009 i 2013 r.), uwagę mediów przyciągnęła seria ataków na zwierzęta gospodarskie w okolicach Goleniowa (zachodniopomorskie). Pomimo sensacyjnej otoczki problem był realny. - Stworzenie, które miało pojawić się na obszarze Pomorza Zachodniego na przełomie lat 2004-5 nazywano pomórnikiem - mówi pan Marek. - Zwierzę zawsze przychodziło nocą i atakowało zwierzęta gospodarskie, głównie króliki. Najwięcej ataków tajemniczego napastnika miało miejsce na terenie wsi Świętoszewko i Czarnogłowy. Według mojej wiedzy zabił on ok. 120 zwierząt, żadnego z nich nie zjadając. Zaalarmowana policja i służby weterynaryjne wykluczyły jakiekolwiek działanie człowieka lub dzikich psów. Istnieją też pewne, dość moim zdaniem wątpliwe relacje dotyczące zaobserwowania pomórnika przez ludzi. Świadkowie wspominali tylko o wielkich oczach koloru czerwonego lub niebieskiego, a wzrost istoty szacowali na ok. 1,5 m. Pan Marek wyjaśnia, że sposób działania drapieżnika wykluczał psowate, choć po ucichnięciu afery pojawiło się wyjaśnienie, że był to… rosomak - niewystępujący w Polsce ssak drapieżny znany z tego, że jest wiecznie głodny. To właśnie na niego miały wskazywać znalezione kępki sierści, choć jak dodaje pan Marek, nie opublikowano wyniku ich oficjalnych analiz. Włochate "coś" Ze wschodniej części woj. świętokrzyskiego otrzymałem jakiś czas temu relację o bliskim spotkaniu z dziwną owłosioną istotą, czego świadkiem był pan K. Zdarzenie miało miejsce kilka lat temu. "Stałem się świadkiem ucieczki humanoidalnej postaci - twierdził. - Było ze mną sześć osób. Dwie mocno to przeżyły, ponieważ postać ta uciekła przed nami, będąc dosłownie metr od nas. Dźwięki, jakie wydawała, podobne były do ludzkiego chrapania. Była to postać cicha, dwunożna, o długim, ok. dziesięciocentymetrowym owłosieniu, wzroście ok. 150 cm, z normalną ludzką budową, bez widocznej twarzy. Pisząc ‘cicha’ mam na myśli postawę tej postaci, która chyba nas się bała, nie szukała kontaktu, a wręcz go unikała…". Czytając podobne doniesienia Arkadiusz Miazga - znany ufolog, dodaje, że wielu badaczy, także starszej generacji, z którymi miał okazję współpracować, posiadało w swoich archiwach zgłoszenia o incydentach tak dziwnych, że wstrzymywali się z ich publikacją, obawiając się, że nikt nie da im wiary. On sam również otrzymał kilka podobnych relacji od ludzi, którzy nie mogli uwierzyć w to, co zobaczyli. Oto, co przekazał pewien mieszkaniec Podkarpacia: "Zdarzyło się to najprawdopodobniej we wsi Komorów lub Huta Komorowska, w maju bądź czerwcu 1991 r., niedaleko Nowej Dęby, gdzie wtedy mieszkałem. Uczęszczałem do trzeciej klasy szkoły podstawowej. To była wycieczka klasowa, dwudniowa. Mieszkaliśmy na terenie należącym do straży pożarnej. Nocleg mieliśmy w murowanej dużej remizie. Na tym terenie było sporo drzew i krzaków. Pośrodku była zadaszona ‘weranda’ rozmiarów szkolnej sali gimnastycznej oraz studnia. Cały teren był ogrodzony. Pierwszego dnia rozpaliliśmy pod okiem nauczycieli ognisko. W godzinach popołudniowych nadeszła jednak mocna ulewa. Wszystkie dzieciaki, łącznie ze mną, schowały się do murowanej remizy i z wielką niecierpliwością wyglądaliśmy, kiedy ulewa przejdzie. Gdy ta zmieniła się w lekko kapiący deszcz, ja i dwóch kolegów pobiegliśmy sprawdzić za krawędź budynku, czy ognisko całkiem nie zgasło. Gdy wybiegliśmy, ujrzeliśmy jakieś czarne zwierzę, mocno owłosione, przygarbione, siedzące przy ognisku. Mieliśmy wrażenie, że coś przy nim robi. Przebiegliśmy jeszcze ok. 10 metrów i wtedy to coś, siedząc bokiem, odwróciło się w naszą stronę" - wspominał mężczyzna. Pan R. dodał, że przerazili się i wrzasnęli, w wyniku czego nauczycielki i cała czereda zwrócili uwagę na to, co dzieje się przy ognisku. Istota chwilę tam siedziała, po czym uciekła w stronę drzew. "Chcieliśmy za tym pobiec, ale strach był większy. Bardzo dobrze pamiętam, że zwierzę miało dość duże czerwone oczy, sylwetkę przygarbioną. Gdy siedziało przypominało niedużą małpę, natomiast gdy uciekało zauważyliśmy, że było korpulentne. […] Pamiętam, że dopytywaliśmy się nauczycielek, co to mogło być, ale nie były nam w stanie odpowiedzieć" - dodał. Jak podsumować podobne zdarzenia? W zasadzie możliwości są dwie. Pierwsza, że były to dzikie egzotyczne zwierzęta (np. małpy), które zbiegły z cyrków albo od prywatnych właścicieli. Wydaje się niemożliwe, by ludzie ci mieli do czynienia ze stworzeniami dziko żyjącymi, bo to implikuje istnienie ich populacji (a pomórniki ani włochate dziwadła nie chadzają przecież stadami). Druga możliwość jest taka (przy założeniu, że świadkowie nie ulegli złudzeniu), że zdarzenia te miały charakter paranormalny. Innymi słowy chodzi o to, że dziwne istoty to mieszkańcy innych wymiarów lub emanacje ludzkiego umysłu - coś efemerycznego, choć wyglądającego na realne, czego nauka nie jest w stanie jeszcze wyjaśnić. Tego zdania był znany badacz zjawisk niezwykłych i autor bestsellerów, John Keel, który podążał tropem wielu potworów… _______________________ Cytaty pochodzą z archiwum autora oraz archiwum A. Miazgi.
Strona głównaZamek Lipowiec i Muzeum Nadwiślański Park EtnograficznyDziwne-stwory-w-Skansenie-Etnograficznym-w-WygielzlowieDodaj komentarz Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *Wypełnij to poleWypełnij to poleProszę wprowadzić prawidłowy adres e-mail.
dziwne stwory w polsce