Islandzki city break 7 wycieczek. Najlepsze pakiety wakacyjne na Islandii w 2023 roku 38 wycieczek. Pakiety z Islandią i Grenlandią 4 wycieczki. Pakiety świąteczne i noworoczne 55 wycieczek. Wycieczki i pakiety organizowane latem 105 wycieczek. Wycieczki i pakiety organizowane zimą 65 wycieczek.
Ta 3-dniowa wycieczka zabierze Cię na jedyną w swoim rodzaju wędrówkę szlakiem Laugavegur, przez pola lawy i kratery powstałe w wyniku erupcji Eyjafjallajokull w 2010 roku. Możesz także zdecydować się na pełną przygód wycieczkę buggy w Thorsmork , aby wziąć udział w niezapomnianej przejażdżce przez wyjątkowe górskie krajobrazy.
Nasza wycieczka do Warszawy trzydniowa powoli zbliża się do końca. Ostatnią atrakcją, którą proponujemy, jest zwiedzanie PGE Narodowego. Spośród wielu proponowanych tras, każdy może wybrać najbardziej odpowiadającą swoim zainteresowaniom. Do wyboru są trasy: piłkarza, ekskluzywna, historyczna, znani i lubiani, a dla
Bornholm - w rowerowym raju | Dania. Ponad 200 km doskonale przygotowanych ścieżek rowerowych. Wyjątkowe krajobrazy wybrzeża Morza Bałtyckiego i charakterystyczna lokalna zabudowa. Kościoły rotundowe będące jedną z wizytówek Bornholmu. Wędrówki w lesie Almindingen. Piękne plaże o drobnym, białym piasku. Christiansø i
Powrót na miejsce zbiórki w godzinach nocnych. PODCZAS WYCIECZKI MOŻNA TAKŻE ZWIEDZIĆ (DO WYBORU): 1. Sejm 2. Zamek Królewski i Starówka 3. Łazienki 4. Wilanów 5. Belweder, Pałac Prezydencki 6. Muzeum Wojska Polskiego 7. Muzeum Sportu i Turystyki 8. Muzeum Chopina 9. Centrum Pieniądza 10. Sąd Najwyższy (zwiedzanie dla klas
06.30 przypłynięcie do Ystad. 06.30 – 07.30 śniadanie, opuszczenie promu. przeprawa promowa na trasie Ystad – Rønne na duńską wyspę Bornholm oddaloną o ok. 100 km od polskiego wybrzeża. wizyta w stolicy – zwiedzanie Rønne – największego miasta wyspy, gdzie zobaczymy m.in.: Sankt Nicolai kirke – XIII-wieczny kościół
Y3hZnVc. 4 dni na Bornholmie, po taniości… Jeżeli macie zamiar wyjechać z dala od ludzi, hałasu, chcecie zaszyć się na łonie natury, najlepiej nad morzem, koniecznie wybierzcie wyspę Bornholm. Chociaż znajduje się bliżej Szwecji, należy do Danii i nie odbiega w niczym od reszty Skandynawii. Bornholm nie jest zbyt wielką wyspą. Samochodem da się go przejechać w jeden dzień. Najlepiej wybrać się jednak rowerem. Dania słynie z jednych z najlepszych dróg rowerowych. Część tras dostępnych jest nawet wyłącznie dla dwukołowców. Wytyczone bowiem częściowo zostały w miejscu zlikwidowanej linii kolejowej. Tak więc wyspę warto odwiedzić całymi rodzinami. Przy dłuższym pobycie nawet najmłodsi dadzą objechać cały Bornholm. Z Polski dostaniecie się promem z Kołobrzegu. Podróż ta trwa ponad cztery godziny. Tyle czasu spędzacie na rozbujanej łodzi, tak więc jeżeli macie chorobę morską lepiej się zabezpieczyć. Żegluga urozmaica nam czas filmami familijnymi, nie brakuje bufetu (chociaż dosyć skromnego), nie ma problemu z toaletą. Przypływacie do Nexo. Dla mnie jednego z najsłabszych miast na całej wyspie. I tak swoim urokiem przyciągną was typowe kolorowe domki. Musicie zastanowić się czy rzeczywiście chcecie jechać ze swoim rowerem, czy też wypożyczy w miejscowym punkcie. Przewóz roweru statkiem będzie kosztować was 75 zł w dwie strony. W Nexo za wypożyczenie roweru na 4 dni zapłacicie 100 zł (200 koron). Do tego możecie dobrać przyczepkę, w podobnej cenie (jej koszty dzielicie oczywiście na kilka osób). Ja wybrałem właśnie opcję czterodniowego pobytu na wyspie, z wypożyczonym rowerem. Pora ruszać. Już od was zależy, w którą stronę się najpierw udacie. Wybrałem drogę wzdłuż południowego brzegu, prowadzącą do stolicy wyspy – miasta Rønne. Dobra wiadomość to taka, że teren jest całkowicie płaski. A więc nie umęczycie się za bardzo i bez przygotowań do wyjazdu przejedziecie pewnie spokojnie ze 40 kilometrów (dystans z jednego punktu do drugiego wynosi koło 30 km). Po drodze nie będzie aż tyle zwiedzania. Zahaczycie na pewno o miasteczko Aakirkeby, które do XVIII wieku było najważniejszą osadą na wyspie, z siedzibą władz sądowniczych i kościelnych. Głównym punktem jest kościół. Jest on najstarszą i największą świątynią na Bornholmie, zbudowaną ok. roku 1150 z lokalnego kamienia w stylu romańskim. Wewnątrz znajduje się chrzcielnica z XII wieku, wyrzeźbiona w piaskowcu. Wygrawerowano na niej napis pismem runicznym. Zwróćcie uwagę także na ambonę, bo to najpiękniejsza jaką przyjdzie wam oglądać na całej wyspie. Nie będzie problemem ze znalezieniem także sklepu. Na całej wyspie głównie można żywić się w Sparze czy Netto. Porada Janusza numer 1: pamiętajcie, że butelki są dodatkowo płatne. Stąd lepiej wybierać napoje w kartonach. Najtańsze kosztują 5 zł (10 koron). Co do cen pozostałych produktów – wiadomo, to Skandynawia. Wracając na trasę dotrzecie w końcu do rotundy w Nylars. Na całej wyspie są takie cztery. Malowniczy kościołek powinien być otwarty, a wstęp oczywiście darmowy. Atrakcją jest możliwość wejścia na poddasze – jak głosi ostrzeżenie, na własną odpowiedzialność. Trudu żadnego nie było, a stare mury i deski były miłym urozmaiceniem. Właściwie kolejnym punktem na naszej trasie będzie już Rønne. Pod Netto w centrum miasta złapiecie darmowe wifi. Duńczycy niestety sępią internetu. Ale to właśnie dobra okazja by odciąć się od świata i mieć spokojny urlop. Do zobaczenia jest tu kościół, chociaż pod względem wyposażenia nie dorównuje poprzednim świątyniom. Poniżej znajduje się latarnia czy tablica upamiętniająca rybaków, którzy zginęli w okresie II wojny światowej. Ale Rønne to także port. Stamtąd odpływają statki chociażby do Szwecji, a gdybyście byli autostopowiczami, to przed bramkami nie byłoby problemu ze złapaniem samochodu, który zabrałby was promem na stały ląd. Sam widziałem. W okolicy znajdują się jeszcze szczególnej urody domki. Jest również sklep Tiger, który podbija ostatnio polskie miasta. I jest tam naprawdę wszystko. Od dekoracji domu, po drobną odzież. Nawet ogromne puszki ciastek, za 15 złotych (30 koron). O takiej cenie w Kopenhadze możecie jedynie pomarzyć. I tu tak bardzo płakałem, że nie mam miejsca w plecaku i na rowerze, by się obkupić… Znalazłem jeszcze półkę w sklepie, zatytułowaną „produkty Bornholmskie”. Doszedłem do wniosku, że nie mają oni żadnych swoich specjałów. Co najwyżej różne rodzaje powideł, chociażby z żółtych śliwek, co jest u nas rzadkością. Ale jeżeli lubicie produkty własnej roboty, to jadąc rowerem nie przegapcie przydrożnych budek, w których mieszkańcy i mieszkanki wystawiają swoje produkty. Ustawiona jest tam kasetka, do której wrzucacie pieniążki za zakupiony produkt. Bardzo często widziałem owoce, kartofle, dżemy, a nawet niepotrzebne komuś rupiecie (i ozdoby z kamieni produkcji własnej). Na Bornholmie najlepiej znaleźć tanie pola namiotowe. Nasze pierwsze miejsce noclegowe oddalone jest od Rønne o 5 kilometrów. Trzeba jechać drogą na lotnisko i je minąć – chociaż warto się na nim na chwilę zatrzymać, by pobrać (oczywiście darmowe) mapki Bornholmu. Faktycznie trzeba było zagłębić się trochę w las, by do pola dotrzeć. Na miejscu można spotkać samych Polaków i Polki. Właściciele pobierają od nas 25 koron od osoby (czyli 12 i pół złotego). Za dodatkową opłatą korzystacie także z prysznica. Jeżeli macie jeszcze siłę warto przejechać jeszcze 2 km do miejscowości Arnager. Czeka na nas piękne, przezroczyste morze, kawałek plaży, klimatyczny pomost, duńska flaga powiewająca na pagórku oraz zachód słońca (jeżeli traficie tam o tej samej godzinie co ja). Oczywiście najlepsze jest to, że możecie zostawić wszędzie rower, bez przypięcia (ba, nawet z bagażem) i po kilku godzinach będzie on nadal stał w tym samym miejscu. Drugiego dnia musimy przejechać ponownie przez Rønne, tak więc wizytę możecie rozłożyć sobie na dwa dni. Dzisiaj do pokonania mamy całe zachodnie wybrzeże. I ta trasa będzie dla nas niespodzianką. Po pierwsze sporo będziemy jechać lasem, nie jak uprzednio przez łąki i pola. O ile dojazd do Hasle będzie ponownie łatwy (w Hasle znajdziecie wędzarnie, kawałek plaży, kościół na górce) to na dalszej drodze czeka nas wspinaczka z rowerem. Wszystko przez pagórek Jons Kapel. Według legendy nazwa ta wzięła się od mnicha wysłanego na Bornholm, aby nieść chrześcijaństwo. Miał on wspinać się na klif, skąd lepiej było słychać jego opowieści o Biblii. Jak już pokonacie ten podjazd (o wysokości 70 metrów i nachyleniu 20 promili, jak wyczytałem), będziecie musieli schodzić po schodkach. Oczywiście tylko jeżeli chcecie zobaczyć skały Jonsa. Sam nie wiem czy warto było. W każdym bądź razie oko nacieszyło się okolicą – żółtym polem, zielonym lasem w głębi, błękitnym morzem w dali i jasnym niebem. Ach… Przecież zapomniałem zachwalać, że po drodze znajdziemy bezpłatne toalety. Tak jest i w tym miejscu. Nie jest łatwo. Dalej znowu pod górę i znowu przez las. Po drodze pozbierajcie z krzaczków jagody. Mijam miejscowość Vang. Zrezygnowałem po tym jak zobaczyłem jak bardzo położona jest w dole (domyślacie się ile trzeba znowu rower pchać do góry?). W końcu jedziemy w rejony starego zamku! Hammershus jest największym w Skandynawii kompleksem ruin średniowiecznej wartowni. Był twierdzą niemal nie do zdobycia. Budowę rozpoczęto w XIII w z polecenia władz kościelnych. Warto porobić sobie zdjęcia wśród wszystkich murów. Stamtąd macie dwie drogi (2 i 4 kilometrową) do „aglomeracji” Allinge-Sandvig. Ja wybrałem jednak dłuższą, ponieważ zaraz przy niej znajdowało się moje kolejne miejsce noclegu. Rozstawiłem namiot pod czereśnią. Co najlepsze, spałem za darmo, gdyż nie pojawił się właściciel. Gdybyście mieli problemy z jego znalezieniem – biwak mieści się na tyłach muzeum przy drodze Moseløkkeve. Po krótkim odpoczynku postanowiłem wyruszyć jeszcze na wieczorne zwiedzanie miasta i porządną, ciepłą kolację. Miasteczko mnie zachwyciło i chyba jest moim ulubionym na całej wyspie. Ponownie kolorowe domy, kościółek, willa masońska (na co by wskazywał cyrkiel na szczycie), niedaleko przykład współczesnej architektury – Meeting Dome. Tak zajechałem do Sandvig. Mamy tu już zupełnie inny morski brzeg, szkierowy, w postaci płaskich skał. Trafiłem na drogę prowadzącą do latarni morskiej. Pojazdy muszą pozostać przed bramą wjazdową. Warto obejść cały pagórek dookoła, gdzie znajduje się jeszcze druga bliza, do której nie dotarłem ponieważ zaczęło się ściemniać. Rankiem postanowiłem ponownie odwiedzić Allinge. Potem wróciłem na drogę, którą jechałem w kierunku Svaneke. Po drodze pagórki i pola i trochę lasu, także mix tego co widzieliśmy do tej pory. W Tejn zahaczyłem na chwilę o stocznię. Po drodze kamienista plaża, ale nie mogłem sobie odmówić wejścia do wody. Mijamy muzeum sztuki, dojeżdżamy do Gudhjem. Miasteczko wita nas wiatrakiem. I to druga moja ulubiona miejscowość na wyspie. Obowiązkowym punktem jest lodziarnia, gdzie można kupić sobie ogromnego loda świderka z wybranym przez siebie dodatkiem (czy to maczany w czekoladzie, kakao, orzechach itd.) czy w kulkach. Nie przeliczajcie ceny na polskie złote. Chociaż raz nie patrzmy na pieniądze… Z górki schodzi się w stronę portu. Cudownie położona miejscowość. Odpocząć możecie na skałach. Odwiedźcie też kościół (chociaż już do końca wycieczki nadal najładniejsze pozostaną dla mnie dwa pierwsze). Upał spowodował, że odpuściłem drogę do Svaneke (tam też byłby problem ze znalezieniem taniego pola). Skręciłem więc w bok, po kilku kilometrach znalazłem gospodarstwo, w który tuż przy lesie, można było rozbić namiot. Obok znajdował się wyciąg narciarski. W okolicy jest jeszcze kolejna rotunda. Będąc po siedemnastej była już niestety zamknięta. Kończę dzień dosyć wcześnie, trzeba zebrać siły na kolejny. I znowu słońce praży. I znowu droga usiana pagórkami. Mijam kilka mniejszych miejscowości, zatrzymuję się jedynie przy kościołach, po kilku kilometrach pod wiatrakiem. Jest i Svaneke. Wita nas kolejnym wiatrakiem i wieżą. Ciekawski Ryszard musiał pod nią zajechać, mimo zakazu nawet wejść po krętych schodkach. Niestety, klapa na górze była zamknięta. Miasteczko wynagrodziło mi moje rozczarowanie. Wędzarnia, przy której można pozować z armatami, latarnia morska i ponownie ciekawy skalisty brzeg… Był idealny do opalania na płaskich skałach, które skutecznie osłaniają także od fal i dają miejsce do swobodnej kąpieli (nawet w ukryciu, jeżeli schowacie się za kamieniami). Dalej pozostaje mi już tylko wracać do Nexo. Po drodze wjeżdżam do Arsdale, które oglądam nie schodząc z roweru, gdyż jedyną atrakcją jest kolejny wiatrak, w którym można kupić pamiątki. Jeżeli tego nie zdążyliście zrobić, to koniecznie nadróbcie zaległości, bowiem w Nexo żadnych gadżetów nie znajdziecie. Nexo zostawiłem do zwiedzania na sam koniec. Po raz kolejny największą uwagę przykuwa kościół… Ryszard Kopittke Konkretne adresy tanich pól namiotowych Niedaleko Allinge, Møselokkevej 5 Za Rønne, Skraedderbakkevejen 2 Przy Gudhjem, Gudhjemvej 35 Kilka innych miejsc znajdziecie na googlach, wyszukując frazę Primitive Camping Bornholm
Kołobrzeg i rejs na Bornholm – 3 dni Typ wycieczki Firma Kierunek Zagranica Czas trwania 3 dni Transport Autokar Cena dla grupy min. 40 os. Potrzebujesz więcej informacji? Może chcesz zmianę w programie lub negocjować cenę? Program1 dzień Słowiński Park Narodowy – wycieczka po parku , zwiedzanie słowiańskiej osady rybackiej w Klukach , przejazd meleksami na trasie Rąbka – wydmy w Czołpinie , powrót pieszo , malowniczym szlakiem. 2 dzień – zaokrętowanie na statek Terminalu Międzynarodowego w Kołobrzegu – wyjście statku do Nexo – 11,30 – pobyt na statku i śniadanie – 4 godzinna wycieczka po Bornholmie , przejazd wzdłuż skalistego wschodniego wybrzeża przez Arsdale do Svaneke – najmniejsze miasto w Danii z największą ilością dni słonecznych . Przezjad do Hammershus – ruiny potężnego zamku , dalszy objazd wyspy przez Rusker , Klemensker , Arsbelle do Nyrals , a następnie powrót do Nexo. – 22,00 rejs do Kołobrzegu , w trakcie rejsu kolacja 3 dzień: Pożegnanie z morzem , wyjazd w drogę powrotną , możliwość 1,5 godzinnego odpoczynku na plaży w Kołobrzegu. Cena od 950 zł/os – grupa 40-45 os W cenie transport i ubezpieczenie , 2 noclegi ze śniadaniem / pokoje 2 i 3 os z łazienką / , 2 obiadokolację i 1 x obiad , pilota i przewodników lokalnych , bilety uwzględnione w programie / na terenie Polski / *PODANE CENY SĄ PRZYBLIŻONE I NIE SĄ OFERTĄ DLA KAŻDEJ GRUPY ROBIMY KALKULACJE INDYWIDUALNĄ DOSTOSOWANĄ DO POTRZEB I MOŻLIWOŚCI FINANSOWYCH
Na Bornholm chcieliśmy wybrać się od dawna, jednak to, co jest stosunkowo blisko najczęściej jest „daleko”. Tym razem jednak udało się zaplanować krótki wyjazd na tę cudowną wyspę. Jak przed każdym wyjazdem chcieliśmy się czegoś dowiedzieć o celu naszej podróży i co warto zobaczyć na Bornholmie. Okazało się, że jest tego całkiem sporo. Oto nasza prywatna lista miejsc, których nie powinno się treści1 Atrakcje Bornholmu, czyli co warto zobaczyć na Bornholmie2 Malutkie, nadmorskie miasteczka3 Wschodnie wybrzeże Bornholmu4 Wiatraki5 Kościoły rotundowe6 Plaże na południu wyspy7 Zamek Hammershus8 Spacer po Hammeren (Hammerknudden)9 Wędzarnie, czyli Røgeri10 Wyspy Christiansø i Frederiksø11 Bornholm informacje praktyczne (wersja mini) Prom samochodowy z Prom osobowy z Rejs Ceny na Bornholmie (stan na wrzesień 2014)Malutkie, nadmorskie miasteczkaNiezależnie czy to większe czy mniejsze miasteczko położone na wybrzeżu zawsze możemy być pewni, że jest piękne. Swoistego uroku dodają malownicze malutkie porty oraz pastelowo pomalowane małe domki zbudowane z muru pruskiego. Nasze ulubione to Svaneke, które jest po prostu cudowne, lecz także warto zawitać w Gudhjem, Sandvig oraz Akirkeby, które nie znajduje się na wybrzeżu, lecz jest bardzo Svaneke zamieszkuje niewiele ponad 1000 wybrzeże BornholmuMalutkie, kamieniste zatoczki i piękne skały wchodzące w morze to miejsca, które dla fotografa czynią wspaniały Magiczne wschody słońca to tu prawie że to nie Holandia to na Bornholmie znajdziemy kilkanaście całkiem nieźle utrzymanych pięknych wiatraków. Warto pokusić się o ich odwiedzenie, gdyż najczęściej są pięknie położone wśród pól i zabudowań Wiatrak w rotundowePrzepięknie białe i bardzo charakterystyczne budowle powstałe w XI-XII w. Na Bornholmie znajdują się dokładnie cztery takie kościoły, w miejscowościach: Olsker, Nyker, Nylars i Østerlars. Niektóre zawierają wewnątrz freski i czasami można wejść na poszczególne piętra Olsker Kirke – jeden z czterech rotundowych kościołów na na południu wyspyDelikatny, drobniutki, jasny piasek, kameralna atmosfera, cisza i spokój, a całość we wspaniałym otoczeniu wydm lub niewielkich zabudowań rybackich. Polecamy plażę Dueodde oraz niewielką plażę w Boderne. Oczywiście jak ktoś lubi pobawić się na kitesurfing’u to powinien się wybrać do miasteczka Plaża Dueodde – piękna z delikatnym białym HammershusSą to całkiem dobrze zachowane ruiny zamku i fortyfikacji pochodzące z okolic 1255 roku, znajdujące się na północno-zachodnim krańcu wyspy, położone malowniczo na morskim Zamek HammershusSpacer po Hammeren (Hammerknudden)Wizytówka Bornholmu – północna część wyspy na której znajdują się banalnie proste ścieżki prowadzące po obwodzie Hammeren z pięknymi widokami na skaliste wybrzeże. Po drodze do odwiedzenia latarnie morskie Hammerodde Fyr oraz Hammer Fyr, a także ruiny Salomon – niestety nie ma wystarczająco dużo czasu, aby posiedzieć tu parę dni i poczekać na dobre poranne czyli RøgeriKoniecznie trzeba wejść i zasmakować tutejszych przepysznych wędzonych ryb. Najbardziej charakterystycznym daniem jest bornholmer, czyli wędzony śledź podawany z chlebem, masłem, morską solą, rzodkiewką, szczypiorkiem oraz żółtkiem, lecz warto posmakować makreli czy łososia wędzonego na po różnych wędzarniach na całej wyspie, a okazało się, że najlepszą z nich mieliśmy pod nosem. Była to Nexø Gamle Røgeri, gdzie właściciel sam dogląda wszystkiego i stosuje tradycyjną technikę wędzenia, bez pośpiechu. Podobno mieszkańcy z całej wyspy zjeżdżają rano (trzeba być koło 9:00 – 10:00, bo później już wszystko wykupione) do niego po świeże ryby. Osobiście polecamy przepysznego łososia wędzonego na ciepło w Najsłynniejsza wędzarnia na wyspie w to nie jest pełna lista tego, co warto zobaczyć na Bornholmie, jednak stanowi zebranie najważniejszych punktów, które na nas wywarły największe wrażenie i sądzimy, że koniecznie trzeba je Christiansø i FrederiksøZabudowania Frederiksø w porannej malutkie wyspy położone niedaleko Bornholmu zamieszkałe przez troszkę ponad 100 mieszkańców. Dominują na nich cisza, spokój oraz ciekawe informacje praktyczne (wersja mini)Prom samochodowy z NiemiecJeżeli ktoś planuje popłynąć na wyspę z własnym samochodem to najwygodniej będzie popłynąć promem z Sassnitz (Niemcy) do Ronne (Bornholm, Dania). Rejs trwa ok. 4 godzin i bilet na samochód + max 5 osób kosztuje ok. 220 EUR. Niestety w drodze powrotnej, aby wydostać się z Sassnitz czeka nas obowiązkowa droga w osobowy z PolskiNa Bornholm możemy dostać się również bezpośrednio z Polski. Od kwietnia do października pływają raz dziennie o 7:00 promy osobowe z Kołobrzegu co 3-4 dni – wystarczy sprawdzić rozkład rejsów. Na pokład można zabrać ze sobą rower lub motor. Kilka pojedynczych rejsów jest także z portu w podobno przy złej pogodzie promy mogą być odwoływana – informacja zasłyszana od turystów na Bornholmie, więc nie jest sprawdzona na 100%.Rejs jachtemMożna także wypożyczyć jacht i popłynąć w morską, bałtycką przygodę. To jednak wymaga odpowiednich umiejętności, uprawnień i braku podatności na wymioty, ponieważ Bałtyk potrafi spłatać Bornholmie znajduje się całe mnóstwo różnych kampingów. My zdecydowaliśmy się na Nexo Familiecamping w Nexo (niestety strona www jest dosyć koszmarna, lecz zawiera niezbędne informacje), ponieważ oferował pakiet prom relacji Sassnitz – Ronne – Sassnitz i tygodniowy pobyt w domku bez toalety dla naszej trójki za 475 EUR. Oczywiście można także przyjechać z własnym namiotem, przyczepą kampingową i kamperem. Ceny kampingów po sezonie są dużo Nexø na Bornholmie (stan na wrzesień 2014)Jak wiemy Bornholm należy do Danii, więc ceny są skandynawskie i nie ma tu krzty przesady, że tanio nie jest. W Danii obowiązującą walutą jest korona duńska, gdzie 1 DKK = 0,56 PLN) Kilka przykładów cen:chleb: 15-20 DKKpiwo Svaneke: 24 DKKmały lód z automatu (Bornholmer Softice) – przepyszny: 22 DKK10 jajek: 19 DKK1 banan: 2 DKKparówki: 20 DKKmałe danonki x6:14 DKKwędzony śledź (bornholmer) podawany z chlebem, masłem, morską solą, rzodkiewką, szczypiorkiem oraz żółtkiem: 50 DKKsmażony śledź podawany z chlebem, sałatką ziemniaczaną, burakami i cebulą: 70 DKKniewielki kawałek wędzonego łososia: 50 DKKA może macie jeszcze jakieś inne pomysły na to co warto zobaczyć na Bornholmie? Jeżeli tak lub pojawią się jeszcze pytania, na które nie znaleźliście odpowiedzi w tekście, zadawajcie je proszę w komentarzach, a będę starał się rozwijać ten wpis.
Wycieczki jednodniowe objazdowe Proponujemy Państwu udział w wycieczce objazdowej, której celem jest przedstawienie uroków wyspy Bornholm, zwanej "Majorką Północy" i przybliżenie jej największych atrakcji. Oferujemy dwa rodzaje wycieczki. Wycieczka I Jest to trwająca cztery godziny piętnaście minut wycieczka objazdowa po wyspie z udziałem polskiego przewodnika. Wycieczka rozpoczyna się w porcie Nexo. Autobus rusza wzdłuż wschodniego brzegu. Po drodze, w miasteczku Arsdale można podziwiać XIX-wieczny, tradycyjny wiatrak. To jeden z ostatnich w Danii czynnych wiatraków, wzniesiony w 1877 roku. Jego sercem są trzy kamienne żarna, każde o wadze ok. 1,5 tony. Jadąc dalej, autobus przejeżdża przez miasteczko Svaneke, pełne starych, urokliwych uliczek, różnych galerii, sklepików oraz warsztatów artystycznych. Cały czas można podziwiać wschodnią linię brzegową, a na horyzoncie, przy sprzyjającej pogodzie, można dostrzec archipelag Ertholm z największą wyspą Christianso - najbardziej na wschód wysuniętym terytorium Danii. Po około 35 minutach docieramy do Osterlas Kirke - jednego z czterech istniejących na wyspie kościołów rotundowych. Owiane tajemnicą Templariuszy kościoły, rozbudzają wyobraźnię zwiedzających i urzekają swoją niepowtarzalną architekturą. Trwająca 20 minut przerwa w podróży, pozwoli Państwu poczuć przez chwilę specyficzną atmosferę największego na wyspie kościoła rotundowego. Po około 10 minutach autobus dojeżdża do Gudhjem - miasteczka z największym w Danii holenderskim wiatrakiem. Tutaj do dyspozycji Państwa jest 45 minutowa przerwa. Proponujemy wykorzystać ją na zwiedzanie miasteczka, leżącego na zboczu wzgórza Bokul. Położony w bezpośrednim sąsiedztwie kościoła taras na skałach, zapewnia wspaniały widok na całe Gudhjem oraz morze z wyspami na horyzoncie. W pobliżu parkingu dla autobusów znajduje się jedna z najlepszych na wyspie wędzarni, serwująca różne "owoce morza" - nie tylko wędzone. Polecamy bufet rybny. Tuż obok wędzarni leży mała huta szkła. Można bezpośrednio podziwiać proces powstawania różnych przedmiotów sztuki użytkowej, a w sklepiku zakupić gustowną szklaną pamiątkę z wyspy. Autobus rusza dalej na północ mijając Tejn - drugi po Nexo port rybacki Bornholmu, Allinge - gospodarza corocznego festiwalu jazzowego oraz Sandvig - miasteczko pełne wiekowych domków rybackich i starych, luksusowych hoteli. Po około 30 minutach docieramy do Hammershus - największego w Skandynawii zespołu ruin średniowiecznego zamku. 55 minutową przerwę w podróży warto wykorzystać na zwiedzenie zamku i zapoznanie się z jego ciekawą i burzliwą historią. Budowę zamku rozpoczęto w I połowie XIII w. W 1822 roku obiekt objęto całkowitą ochroną. Po przerwie autobus jedzie początkowo wzdłuż północno- zachodniego wybrzeża. Dalsza część wycieczki, to przejazd przez lasy Almindingen, miasteczko Aakirkeby - dawną stolicę wyspy z XII - wiecznym kościołem Aa Kirke, by po około 45 minutach ponownie zawitać w Nexo, gdzie wycieczka ma swój koniec. Podane czasy przejazdów są orientacyjne i mogą ulec nieznacznym zmianom, w zależności od natężenia ruchu kołowego. Wycieczka II Jest to program wycieczki I poszerzony o wizytę w NATURBORNHOLM, trwający 5 godzin i 15 minut. NATURBORNHOLM to klucz do zrozumienia i poznania wyspy. Jest to największa inwestycja od czasów budowy zamku Hammershus i jedna z największych atrakcji wyspy. Od 2005 roku posiada czterogwiazdkowy znak jakości turystycznej. To wspaniałe, multimedialne centrum wystawiennicze, poprzez możliwość aktywnego dostępu do wiedzy, jest miejscem, w którym każdy znajdzie coś interesującego. Podróż w maszynie czasu, spotkanie oko w oko z bornholmskim dinozaurem, akwarium o pojemności 90 tys. litrów z rybami Morza Bałtyckiego oraz inne atrakcje sprawiają, że wielu turystów odwiedza to miejsce ponownie, za każdym razem odkrywając nowe tajemnice wyspy. Koniec wycieczki ma miejsce w Nexo. Proponujemy również Państwu wycieczkę do Jobolandu. Jest to park rozrywki z wieloma atrakcjami, zarówno dla dzieci jak i dorosłych. Sieć basenów o powierzchni 6000 m2, w których woda jest podgrzewana do temp. 22 stopni Celsjusza. Action Park z gokartami, labiryntami, miejscami do wspinaczek. Mały Ogród Zoologiczny. Nautic-jet oraz łodzie wiosłowe. Wszystkie wymienione atrakcje i wiele innych są w cenie jednego biletu.
Wycieczki kilkudniowe W oparciu o dobrze rozwiniętą bazę noclegową oraz nasze doświadczenie, organizujemy wyjazdy kilkudniowe na Bornholm dla grup od 15 do 100 osób. W zależności od oczekiwań, budżetu oraz założeń wyjazdu, ustalamy program pobytu na wyspie i pilotujemy jego przebieg, począwszy od wejścia na prom, aż do zejścia z promu w drodze powrotnej. Przedstawiamy przykładowy plan trzydniowej wycieczki z Kołobrzegu Dzien 1 Prom wypływa z portu Kołobrzeg. W czasie rejsu śniadanie w statkowej restauracji. "Jantar" zawija do portu w Nexo. - Przejazd do Allinge. - Lunch w tradycyjnej wędzarni w Allinge. - Przejazd do Sandvig. - Spacer skalistym wybrzeżem: wzgórze Hammerknuden, latarnia morska, jezioro Opalsoen i Kristalsoen, port Hammerhavn. - Przejazd do hotelu w Balce. Cały wyjazd pod opieką przewodnika - Zakwaterowanie w pokojach i czas wolny. Obiadokolacja w hotelu. Dzień 2 7-godzinna wycieczka autokarowa po wyspie z polskim przewodnikiem, połączona ze zwiedzaniem nowoczesnego centrum przyrodniczego NaturBornholm (po centrum oprowadza biolog z Polski). - Śniadanie. - Przejazd do Aakirkeby. - Zwiedzanie NaturBornholm z udziałem biologa z Polski. - Przejazd przez las Almindingen. - Rytterknegten - wejście na wieżę - najwyższy punkt na wyspie, z której jest widok na cały Bornholm. - Przejazd do Olsker, zwiedzanie romańskiego kościoła rotundowego (15 min). - Przejazd do Hammershus. - Zwiedzanie ruin największego w Skandynawii średniowiecznego zamku Hammershus. - Lunch w kafeterii przy zamku. - Przejazd do muzeum sztuki w Ro. - Zwiedzanie muzeum sztuki i formacji skalnych Helligdomsklipperne. - Przejazd wzdłuż północno-wschodniego skalistego wybrzeża. Na trasie: miasteczko Gudhjem, kamienie kultowe zwane bautami, miasteczko kupieckie Svaneke, jedyny pracujący na Bornholmie, XIX-wieczny tradycyjny wiatrak w Arsdale Cała wycieczka pod opieką przewodnika. - Powrót do hotelu i czas wolny. Obiadokolacja w hotelu lub w wybranym lokalu w miasteczku. Dzień 3 - Śniadanie. - Przejazd z hotelu na plażę w Dueodde. - Spacer po plaży, latarnia Dueodde. - Przejazd na pole golfowe. - Gra w golfa z instruktorem. - Przejazd do Svaneke. - Lunch w tradycyjnym browarze, połączony z degustacją piwa. - Spacer po Svaneke (pięciokominowa wędzarnia, manufaktura prezentująca dawne metody wyrobu cukierków i huta szkła artystycznego). - Przejazd do Nexo. - Czas wolny - spacer po mieście. Odprawa. Prom odpływa z Nekso. W czasie rejsu kolacja w statkowej restauracji i dyskoteka. Zawinięcie do Kołobrzegu. Cena realizacji takiego programu, w zależności od ilości osób, zaczyna się od 3000 DKK za osobę. Organizujesz wycieczkę - skontaktuj się z nami. Zajmiemy się resztą.
3 dniowa wycieczka na bornholm